« Eko samochód? | Strona główna | Pojazd bezpieczny dla przyrody? »
krzakes, 25 sty | Hobby, rozrywka, Motoryzacja
Z żalem tętniącego spalinami serca trzeba się zgodzić, że auta coraz rzadziej produkowane są po to, by sprawiać swoim kierowcom przyjemność. W zmniejszeniu radości z jazdy skuteczne są przede wszystkim normy Unii Europejskiej, minimalizujące zużycie paliwa i emisję spalin. Straty, jakie z tego wynikają, zauważyć można chociażby przeglądając osiągi nowych samochodów – troska o przyrodę w żadnym razie nie idzie w duecie z poprawą osiągów. Nawet samochody z jednostką centalną diesla, które ostatnio dopiero uporały się ze swoimi najistotniejszymi wadami, z powrotem tracą. Oznaczenie TDI staje się przez to coraz mniej pożądane. Najbardziej odczuwają ból jednakże posiadacze wersji wyścigowych – Seat Leon Cupra i Seat Leon FR. To właśnie w ich przypadku stawki są najwyższe. W ostatnich miesiącach Hiszpanie przedstawili też ekologiczny samochód, napędzany w sposób całkowicie ekologiczny. Czy jednak przyjazny naturze Leon ma możliwość utrzymać się w sektorze kompaktów? Nie zanim obsługa tego typu aut zostanie bardzo ewidentnie ułątwiona. Może więc wystarczy Seat Leon III generacji, by – żyjąc w zgodzie z przyrodą – nie skazywać się na hiobowe cierpienia, powiązane z niedorzecznie małym zasięgiem?
Zaloguj się, by móc komentować.
Komentarze (0)
Skocz do komentarzy | RSS komentarzy | Adres trackback